Wymagane

Pliki Wymagane do prawidłowego działania sklepu.

Preferencje

Pliki przechowujące informacje na temat użytkownika w celu personalizacji zawartości.

Statystyki

Pliki wykorzystywane do celów statystycznych.

Marketingowe

Pliki wykorzystywane do celów marketingowych.

Kup do 12:00 - a przesyłka będzie jutro u Ciebie

Dostawa od 14 zł

tel. +48 533 679 793

Zamknij
(0)
Nie masz żadnych produktów w koszyku.
Wyszukiwanie
Filters

Moksa bezdymna 1szt

Producent: Moksa
Dostępność: W magazynie
SKU: 3800085400019
Opis:
Praktyczna w użyciu, wysokiej jakości węglowa moxa bezdymna i bezwonna. Stosowana w miejscach o słabej wentylacji.
12,00 zł

Chińskie ziołowe pałeczki używane np. w refleksoterapii. Służą między innymi do stymulowania żarem określonych miejsc na ciele.

Nazwa "moksa" pochodzi od rośliny najczęściej używanej do sporządzania tych cygar: piołunu Artemisia moxa, albo /w Japonii/ Artemisa mogusa. Każdego roku na początku czerwca chińscy zielarze zbierają tony liści piołunu chińskiego, potrzebnych do robienia moksy. Potem suszą je na słońcu w przewiewnym miejscu. Gdy liście są suche jak papier, kruszą je, ubijają w drewnianych moździerzach i przecierają przez sito, by uzyskać tzw. watę. Potem przez jeden-trzy lata przetarte liście leżakują jak wino w wielkich kadziach. Podobnie bowiem jak wino Artemisia moxa jest tym lepsza, im dłużej dojrzewa. Z tak spreparowanych liści, do których dodaje się nieco aromatycznych ziół, formuje się stożki wielkości ziarnka grochu albo też cygara długości 20 cm i średnicy 1,5 cm.

Od starożytności Chińczycy uważali, że przypalanie lub ogrzewanie pewnych punktów na ciele polepsza "pełnokrwistość" i usuwa ból. Ogólnie mówiąc, punkty w pobliżu żył, oczu i uszu były często leczone za pomocą moksy, ponieważ oddziaływanie na nie akupunkturą nie było zalecane. Akupunktura i moksowanie były często łączone w celu osiągnięcia lepszych efektów leczniczych lub znieczulających.

Zabiegi moksowania rozwinęły się w północnych Chinach i początkowo były stosowanie do uśmierzania bólów reumatycznych. W dawnych czasach punkty na skórze były po prostu przypalane, obecnie obszary stymulowanie raczej się ogrzewa a nie przypala. Gorące szczapy zastąpiono liśćmi zrolowanymi w kształt cygara. Liście te pochodzą z różnych roślin, m.in. z morwy, imbiru, tojadu, bylicy pospolitej.

Współcześnie liście są rozdrabniane i zawinięte w specjalny papier. Kiedy się palą, trzyma się je nad punktem, który ma być ogrzewany lub przykłada do skóry, usuwając dostatecznie wcześnie, aby skóry nie przypalić.

Energia lepiej krąży 

Zanim terapeuta wykona pierwszy zabieg, przeprowadza dokładny wywiad. Wypytuje nas o przebyte choroby, dolegliwości i samopoczucie. Ogląda nasze ciało i bada puls. Dopiero po tak wnikliwych badaniach stawia diagnozę i wyznacza punkty na ciele, które będzie ogrzewał moksą. Większość z nich znajduje się na ramionach i na nogach. Są to punkty aktywne biologicznie, to znaczy, że tu znajdują się zakończenia kanałów energetycznych (meridianów) łączących skórę z poszczególnymi narządami wewnętrznymi. Pobudzanie właściwych punktów ciepłem ma na celu udrożnienie kanałów energetycznych, żeby energia życiowa Qi mogła swobodnie przepływać przez organizm. Ponadto przykładanie czy przybliżanie rozżarzonego ziela do skóry przynosi efekt leczniczy dzięki działaniu gorąca, które rozszerza naczynia krwionośne i powoduje szybszy obieg krwi. W czasie zabiegu moksowania ze spalającej się rośliny uwalniają się też różne związki chemiczne, m.in. mokaina, które wnikają przez skórę i mają właściwości przeciwskurczowe oraz przeciwbólowe. Zabiegi można wykonywać zarówno u dzieci, jak i osób w podeszłym wieku.

Jak wygląda zabieg

Wykonuje się go na trzy sposoby: 

1. Na skórę kładzie się podziurkowany plasterek czosnku lub imbiru grubości około 2 mm. Dopiero na taki plasterek nakłada się stożek moksy i podpala go na szczycie. Stożek żarzy się przez mniej więcej trzy minuty.

2. Czasem terapeuta wbija w określony punkt na ciele igłę akupunkturową, a na jej trzonek nakłada stożek moksy i pozwala mu się spalić.

3. Najczęściej specjaliści medycyny chińskiej sięgają po cygara. Piołunowe cygara dość długo się tlą, co daje możliwość stopniowego nagrzewania skóry i okolicznych tkanek. Technika przyżegania jest dość prosta. Terapeuta trzyma w ręce cygaro jak długopis i albo rytmicznie zbliża i oddala gorącą końcówkę od skóry (metoda dziobiąca), albo trzyma żarzący się koniec cygara 2-3 cm nad skórą i wykonuje ruchy w przód i do tyłu (metoda prasująca). Zabieg wykonany metodą prasującą uspokaja, a dziobiącą przeciwnie - pobudza. By moksa pomogła, zwykle należy poddać się serii kilku lub kilkunastu zabiegów.

Wskazania do zabiegów wykonywanych profilaktycznie:

- zmęczenie

- spadek nastroju

- kłopoty ze snem

- zaburzenia pamięci i koncentracji

- spadek odporności organizmu

Wskazania do zabiegów wykonywanych leczniczo:

- bóle mięśni i stawów

- stany zapalne stawów

- zmiany skórne (egzema, łuszczyca, świerzbiączka)

- halluksy

- dolegliwości układu pokarmowego (biegunki, wymioty, bóle żołądka)

Przeciwwskazania:

- ciąża

- nadciśnienie tętnicze

- choroby psychiczne

- częstoskurcz serca

- ostre stany zapalne skóry

- miesiączka

- wysoka gorączka

Chińskie ziołowe pałeczki używane np. w refleksoterapii. Służą między innymi do stymulowania żarem określonych miejsc na ciele.

Nazwa "moksa" pochodzi od rośliny najczęściej używanej do sporządzania tych cygar: piołunu Artemisia moxa, albo /w Japonii/ Artemisa mogusa. Każdego roku na początku czerwca chińscy zielarze zbierają tony liści piołunu chińskiego, potrzebnych do robienia moksy. Potem suszą je na słońcu w przewiewnym miejscu. Gdy liście są suche jak papier, kruszą je, ubijają w drewnianych moździerzach i przecierają przez sito, by uzyskać tzw. watę. Potem przez jeden-trzy lata przetarte liście leżakują jak wino w wielkich kadziach. Podobnie bowiem jak wino Artemisia moxa jest tym lepsza, im dłużej dojrzewa. Z tak spreparowanych liści, do których dodaje się nieco aromatycznych ziół, formuje się stożki wielkości ziarnka grochu albo też cygara długości 20 cm i średnicy 1,5 cm.

Od starożytności Chińczycy uważali, że przypalanie lub ogrzewanie pewnych punktów na ciele polepsza "pełnokrwistość" i usuwa ból. Ogólnie mówiąc, punkty w pobliżu żył, oczu i uszu były często leczone za pomocą moksy, ponieważ oddziaływanie na nie akupunkturą nie było zalecane. Akupunktura i moksowanie były często łączone w celu osiągnięcia lepszych efektów leczniczych lub znieczulających.

Zabiegi moksowania rozwinęły się w północnych Chinach i początkowo były stosowanie do uśmierzania bólów reumatycznych. W dawnych czasach punkty na skórze były po prostu przypalane, obecnie obszary stymulowanie raczej się ogrzewa a nie przypala. Gorące szczapy zastąpiono liśćmi zrolowanymi w kształt cygara. Liście te pochodzą z różnych roślin, m.in. z morwy, imbiru, tojadu, bylicy pospolitej.

Współcześnie liście są rozdrabniane i zawinięte w specjalny papier. Kiedy się palą, trzyma się je nad punktem, który ma być ogrzewany lub przykłada do skóry, usuwając dostatecznie wcześnie, aby skóry nie przypalić.

Energia lepiej krąży 

Zanim terapeuta wykona pierwszy zabieg, przeprowadza dokładny wywiad. Wypytuje nas o przebyte choroby, dolegliwości i samopoczucie. Ogląda nasze ciało i bada puls. Dopiero po tak wnikliwych badaniach stawia diagnozę i wyznacza punkty na ciele, które będzie ogrzewał moksą. Większość z nich znajduje się na ramionach i na nogach. Są to punkty aktywne biologicznie, to znaczy, że tu znajdują się zakończenia kanałów energetycznych (meridianów) łączących skórę z poszczególnymi narządami wewnętrznymi. Pobudzanie właściwych punktów ciepłem ma na celu udrożnienie kanałów energetycznych, żeby energia życiowa Qi mogła swobodnie przepływać przez organizm. Ponadto przykładanie czy przybliżanie rozżarzonego ziela do skóry przynosi efekt leczniczy dzięki działaniu gorąca, które rozszerza naczynia krwionośne i powoduje szybszy obieg krwi. W czasie zabiegu moksowania ze spalającej się rośliny uwalniają się też różne związki chemiczne, m.in. mokaina, które wnikają przez skórę i mają właściwości przeciwskurczowe oraz przeciwbólowe. Zabiegi można wykonywać zarówno u dzieci, jak i osób w podeszłym wieku.

Jak wygląda zabieg

Wykonuje się go na trzy sposoby: 

1. Na skórę kładzie się podziurkowany plasterek czosnku lub imbiru grubości około 2 mm. Dopiero na taki plasterek nakłada się stożek moksy i podpala go na szczycie. Stożek żarzy się przez mniej więcej trzy minuty.

2. Czasem terapeuta wbija w określony punkt na ciele igłę akupunkturową, a na jej trzonek nakłada stożek moksy i pozwala mu się spalić.

3. Najczęściej specjaliści medycyny chińskiej sięgają po cygara. Piołunowe cygara dość długo się tlą, co daje możliwość stopniowego nagrzewania skóry i okolicznych tkanek. Technika przyżegania jest dość prosta. Terapeuta trzyma w ręce cygaro jak długopis i albo rytmicznie zbliża i oddala gorącą końcówkę od skóry (metoda dziobiąca), albo trzyma żarzący się koniec cygara 2-3 cm nad skórą i wykonuje ruchy w przód i do tyłu (metoda prasująca). Zabieg wykonany metodą prasującą uspokaja, a dziobiącą przeciwnie - pobudza. By moksa pomogła, zwykle należy poddać się serii kilku lub kilkunastu zabiegów.

Wskazania do zabiegów wykonywanych profilaktycznie:

- zmęczenie

- spadek nastroju

- kłopoty ze snem

- zaburzenia pamięci i koncentracji

- spadek odporności organizmu

Wskazania do zabiegów wykonywanych leczniczo:

- bóle mięśni i stawów

- stany zapalne stawów

- zmiany skórne (egzema, łuszczyca, świerzbiączka)

- halluksy

- dolegliwości układu pokarmowego (biegunki, wymioty, bóle żołądka)

Przeciwwskazania:

- ciąża

- nadciśnienie tętnicze

- choroby psychiczne

- częstoskurcz serca

- ostre stany zapalne skóry

- miesiączka

- wysoka gorączka

Nazwa atrybutuWartość atrybutu
j. m.szt
Napisz własną recenzję produktu
*
*
Zły
Doskonały
Zamieszczone recenzje
polecam
polecam jak najbardziej
Gość | 21.02.2022 13:40
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nr (0/0)
wszystko ok
Błyskawiczna wysyłka, towar doskonałej jakości. Polecam!!!!
Gość | 21.02.2022 13:36
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nr (0/0)
*
*
*
*